Skip to content

Breathing for a Living: A Memoir

3 miesiące ago

755 words

To, co mnie utrzymywało, było, jak sądzę, pisaniem dla mnie to sposób na zrozumienie tego, co się ze mną dzieje, na myślenie trudnych spraw – napisał poeta May Sarton. . . . Być może jest to konieczność ponownego przerobienia porządku z chaosu. Dla sztuki jest porządek, ale powstaje z chaosu życia (At Seventy: A Journal, New York: WW Norton, 1984). Ten cytat z jednego z dzienników Sartona może służyć jako wprowadzenie do gatunku współczesnego pamiętnika i jest to szczególnie trafny opis Breathing for a living Laury Rothenberg. Najbardziej oczywistą różnicą między książkami obu kobiet jest to, że powyższy fragment został napisany, gdy Sarton miała około 70 lat i nadal była głęboko zaangażowana w życie twórcze i obserwacyjne, natomiast Rothenberg zmarł na mukowiscydozę, gdy miała 22 lata. dwie kobiety miały podobne bodźce: sondować, aby dowiedzieć się, co się ze mną dzieje , a przez to wykuwać literackie naczynia, które mają sens w życiu, w którym żyły.
Jest wiele powodów, aby czytać wspomnienia, ale ostatecznie to głos pamiętnika sprawia, że doświadczenie jest cenne. On lub ona może napisać proste, prozaiczne życie lub życie przywilejem lub historycznym znaczeniem. Ale to, jak dobrze autor posługuje się pisanym językiem, aby inni mogli zamieszkać w jego życiu, jest tym, co podnosi wspomnienia poza pospolitością. Głos Rothenberga jest silny i szczery. Czytelnik porusza się szybko po etapach ciekawości i empatii, a na pierwszych kilku stronach podjął się zaangażowania autora; jej głos odbija się echem w umyśle czytelnika długo po zamknięciu książki.
Pamiętnik Rothenberga obejmuje okres kilku lat i jest prezentowany w formie datowanych zapisów w dzienniku, które napisała przed, w trakcie i po otrzymaniu przeszczepu płuc. Wpisy zostały zredagowane w taki sposób, aby czytelnik otrzymał wystarczającą ilość informacji o życiu młodej kobiety i jej chorobie, aby ruszyć z nią krok, gdy zmaga się z decyzją o zaakceptowaniu przeszczepu. Trzymamy się jej przez tygodnie i miesiące czekania, medyczne komplikacje, a potem następstwa i kryzysy. Z epilogu dowiadujemy się – i radujemy się z tego – że miała krótkie wytchnienie od życia w szpitalu, aby przeprowadzić się do mieszkania w mieście ze swoim chłopakiem.
To, co uderza w Oddychanie o Życiu, to fakt, że autor w rzeczywistości nie jest niczym wyjątkowym. Jest studentką z klasy średniej z Nowego Jorku; córka lekarza; inteligentna, kreatywna i towarzyska młoda kobieta – a ona żyje z przewlekłą chorobą. Może być czyjąś córką, czyjejś siostrzenicą, czyimkolwiek kumplem. Być może nawet ja lub ty, ponieważ to, o czym ona mówi i pisze w swoim dzienniku, to wszystko, co wiemy: żyjemy w pożyczonym czasie.
Dla osób pracujących w służbie zdrowia, Oddychanie o życie jest prawdopodobnie najpotężniejsze jako stwierdzenie o świecie wiecznego pacjenta. Przez większość życia Rothenberga pokoje szpitalne były jej domem, a jej towarzysze zabaw z dzieciństwa byli dziećmi i nastolatkami z mukowiscydozą. Rok po roku straciła wielu swoich najbliższych przyjaciół na skutek niszczących chorób. Miała bliskie relacje ze swoimi lekarzami, zespołem płucnym, pielęgniarkami i innymi osobami z medycznego świata; byli – na lepsze lub gorzej – jej bliskimi Niektórzy obchodzili się z nią ostrożnie, niektórzy bezczelnie; niektórzy traktowali ją tak, jakby była zagadką do rozwiązania, a niektórzy oddawali się jej tak kompletnie, jak im się powierzyła. Nie cierpiała ani głupców, ani dyskretnych mieszkańców, ale mądrzy, zabawni, słodcy, otrzymali dar swojej przyjaźni. Fotografie w książce świadczą o słonecznym uśmiechu; Fragmenty jej czasopisma pokazują jej dar ironii, jej współczucia i poczucia humoru. Musiała być wspaniałą przyjaciółką.
Ostateczna dewastacja choroby Rothenberga nie jest wymieniona w książce, która została opublikowana zaledwie kilka miesięcy po jej śmierci. Po wpisach do czasopisma Breathing for a Living , znajduje się sekcja zeznań od rodziny, przyjaciół i personelu medycznego na temat ich zaangażowania w Rothenberg i jej choroby, szczególnie w czasie jej transplantacji. Ich komentarze są smutne, odważne, wzruszające i nawiedzające. Ojciec Rothenberga, Jon, lekarz, krótko dotyka swojej walki o porządek w ogromnym oceanie uczuć. Wyczuwamy w nim tę samą niespokojną inteligencję, którą jego córka daje w swoich wspomnieniach. To głos, który pozostaje z tobą.
Susan T. Landry

[przypisy: ambrisentan, klimakterium, Mimośród ]
[więcej w: neosine syrop opinie, wbc podwyższone, ślepota zmierzchowa ]

0 thoughts on “Breathing for a Living: A Memoir”